Talibowie tym razem zabili Polaka.

Czy to już? Czy w końcu temat Polaka zabitego przez Talibów zniknął z czołówek gazet i czerwonego paska TVNu? Świetnie.

Cała ta rozdmuchana do granic absurdu sprawa bardzo zgrabnie uwidoczniła prosty mechanizm: jeśli media zrobią z czegoś wielkie halo, politycy jak posłuszne pieski natychmiast zaczną stawać na tylnich łapkach i łasić się do ogłupionego społeczeństwa – patrzcie, my robimy wszystko co w naszej mocy, my się strasznie przejmujemy, zwołujemy specjalne posiedzenia… Może by tak, zamiast tracić czas, zmieniać plany i robić szopki przed kamerami, premier zająłby się swoją robotą? Nie pamiętam, żebym wybierał go dla takich żenujących medialnych przedstawień. Konferencje, deklaracje, wianki na kiju. Co się stało? Ktoś wypowiedział Polsce wojnę? Autobus z pięćdziesięciorgiem dzieci wpadł w przepaść w drodze na pielgrzymkę? Nie, to tylko jednemu facetowi Talibowie ścięli głowę.

Nikt nie wspomina, że podczas porwania zabili trzech innych ludzi. Hm, ludzi? To jacyś pastowaci tacy, brunatni, do tego muzułmanie, to dla Polaka nie ludzie. Tylko ten NASZ się liczy, ze stołecznego miasta Krakowa. Ok, liczy się póki żyje, ale jaka niby miała być rola naszego rządu czy naszych służb wywiadowczych – gdyby nawet wcześniej ich Macierewicz nie rozpieprzył – w całej tej awanturze, nie jestem pewien. W Pakistanie mają porwań na kopy, a ponieważ w takich sytuacjach jedyną rozsądną opcją jest próba odbicia zakładnika raczej trudno oczekiwać, że wyślemy tam swoje wojska.

“Zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy” – wolałbym, prawdę mówiąc, żeby nie zrobiono nawet tego. Sprawa jest przykra – dla najbliższej rodziny pechowego inżyniera, nie dla mnie, i nie dla żadnego z was, czytających ten felieton. Nic was to nie obchodzi, nie wasza sprawa, podniecacie się aferą nakręconą przez media, jutro z równym przejęciem będziecie czytać, że Rihanna została pobita przez swojego chłopaka. Fascynuje was daleki, dziki kraj i ta barbarzyńska śmierć – ścięcie głowy. Tabloidowa wrażliwość społeczna. Wolałbym, żeby zrobiono mniej. Żeby zrobiono, co należy, ale bez zbędnych kosztów, dezorganizacji pracy rządu, konferencji i zebrań. Rząd robił, co mógł, żeby w telewizji było widać jak się stara. Opozycja nie omieszkała wykorzystać śmierci przypadkowego faceta do prób ataku na rząd. Wszystko to zupełnie niepotrzebne i żenujące.

Pomysł Sikorskiego na milion złotych za informacje, które mogą pomóc w doprowadzeniu winnych morderstwa przed wymiar sprawiedliwości jest już kompletną kpiną ze zdrowego rozsądku. Czy mogę prosić o usunięcie z tej kwoty tych złotówek, które są z moich podatków? Dziękuję. W czym nasz nieszczęsny geolog jest lepszy od innych zamordowanych osób, tu, na miejscu, w kraju, których zabójców nigdy nie odnaleziono? Nie jesteśmy już równi wobec prawa? Publicity stunt, nic więcej.

Jako podsumowanie pozwolę sobie zacytować nieodżałowanego George’a Carlin’a, któremu żadne “trudne tematy” nie sprawiały trudności:

Human beings will do anything, anything. I am convinced. That’s why when all those beheadings started in Iraq it didn’t bother me. A lot of people here were horrified, “Whaaaa, beheadings!”. What, are you fucking surprised? Just one more form of extreme human behaviour. Besides, who cares about some mercenary civilian contractor from Oklahoma who gets his head cut off? Fuck ‘em. Hey Jack, you don’t want to get your head cut off? Stay the fuck in Oklahoma. They aint cuttin’ of heads in Oklahoma, far as I know. But I do know this: you strap on a gun and go struttin’ around some other mens country you better be ready for some action Jack.

~ - autor: Kub w dniu luty 11, 2009.

Odpowiedzi: 5 to “Talibowie tym razem zabili Polaka.”

  1. Na Pudelkowych stronach o niczym innym nie trąbią, tylko o pobiciu Rihanny. Dziwne, bo nie raz się z niej wyśmiewali i krytykowali prawie wszystko co z nią związane.

  2. Kub mogę buchnąć ci to zdjęcie PRAYER? Nie wiem czy ty jesteś jego autorem.

    • Brocha – buchaj.

      Nie wiem, kto jest autorem samego zdjęcia, tekst dodałem własnymi ręcyma. Więc najwyżej pójdziemy obydwaj siedzieć. :)

  3. Czasem myślę, że tym felietonom przydałby się większy rozgłos, bo są trafne, jasne i proste… i tak w ogóle to jeszcze myślę, że można by powoli myśleć nad kolejnym spotkaniem.

  4. taaa, ja tez wypralem p. tuska bo razem z calym b. inteligentnym zapleczem partii wydawal sie jedyna sluszna decyzja, ale widze ze poza elokwencja to niewiele roznia sie od tych burakow z pisu. za rok znowu zrobia pokazowke 200 ustaw w 1 dzien i bedzie mozna dalej sie opierdalac …

Dodaj komentarz