Gdy ginie żołnierz.

Gdy ginie żołnierz, słońce świeci jaśniej i ptaszki głośniej śpiewają. Świat pozbył się właśnie kolejnego mordercy w mundurze.

Od 60 lat na świecie nie ma już “sprawiedliwych” wojen, prowadzonych w obronie czyjejś niepodległości czy też “w obronie demokracji”. To drugie zresztą jest niczym więcej niż oksymoronem. Wojny prowadzi się wyłącznie w imię interesów banków i firm produkujących uzbrojenie, promocji idei “wolnego rynku” otwierającej nowe rynki dla dużych korporacji, tudzież dla politycznych wpływów. Żołnierze dostają za swoją brudną robotę pieniądze, co czyni ich niczym więcej niż zwykłymi najemnikami na smyczy międzynarodowych karteli.

Napisałem, że od 60 lat – czy aby na pewno? Czy Prescott Bush, dziadek byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych, sponsorował dojście Hitlera do władzy tylko dlatego, że podobał mu się jego zawadiacki wąsik, czy też może liczył na duże zyski z kredytów? Czy celowe dopuszczenie przez ówczesne władze USA do ataku na Pearl Harbor, czego konsekwencją było wciągnięcie Stanów w wojnę, było podyktowane altruizmem, chęcią “pomocy” Aliantom? Zresztą zostawmy to. 72 miliony zabitych, w większości cywili, zostawmy II Wojnę Światową jako efemerydę dziejów, która już nigdy nie powinna się powtórzyć – o ile tylko ludzie są w stanie wyciągnąć jakiekolwiek wnioski z tej bolesnej lekcji.

Weźmy więc na tapetę Wietnam. Zaangażowanie USA w tą wojnę nastąpiło po incydencie w Zatoce Tonkińskiej, podczas którego niszczyciel USS Maddox został zaatakowany przez siły północnowietnamskie. Lub też nie został – gdyż cały incydent był wyssany z palca przez CIA, co dziś jest już dość powszechną wiedzą. Nie przeszkodziło to jednak amerykańskim żołnierzykom doprowadzić do wymordowania – jak się szacuje – 4 milionów wietnamskich cywili. Hee-haw! Jak widać stary, dobry trick z wyimaginowanym atakiem opłacił się – zresztą to taki sprawdzony sposób, to samo zrobił Hitler w Gliwicach w 1939-tym.

Teraz jednak można to robić bardziej profesjonalnie. W 1991-szym roku Kuwejt wynajął firmę PR-ową Hill & Knowlton by produkować na masową skalę kłamstwa o straszliwym reżimie Saddama Husseina i mordowaniu dzieci przez irackie wojska. Pamiętacie może taką miłą, ładną dziewczynkę w telewizji, która opowiadała przed Kongresem jak to podczas gdy pracowała w szpitalu w Kuwejcie, iraccy żołnierze wyjmowali dzieci z inkubatorów i ciskali na podłogę, żeby tam umierały? To taka fajna historia, musicie to pamiętać. Tym bardziej, że w 100% fałszywa, a dziewczynka była córką ambasadora Kuwejtu w USA. Przekonała jednak opinię publiczną Stanów Zjednoczonych i większość senatorów by poprzeć wojnę w Zatoce Perskiej. Cool. Umundurowani mordercy z różnych krajów polecieli więc ochoczo bronić inkubatory przed agresją i wytłukli – szacunkowo – tak ze 100 czy 200 tysięcy irackich cywili.

Trochę słabo, plus ostał się Saddam, więc warto by dołożyć drugi raz. Trafił się, dziwny zbieg okoliczności, 9/11. Cóż to ma wspólnego z Irakiem? Nic absolutnie. Dlaczego George Bush mówi wkrótce po 9/11, że “oczywiście naszym celem jest Saddam Hussein… eee… Osama Bin Laden”? Taki zabawny lapsus. Po drodze wymyślają jeszcze Weapons Of Mass Destruction, które to określenie podchwytują bezmyślnie wszystkie media na świecie, i już mamy powód żeby znowu wysłać naszych żołnierzyków i zarobić kupę kasy na broni, no i wreszcie przejąć tą cholerną ropę. Tym razem pełen sukces – wyrżnęli ponad milion Irakijczyków, pozbyli się niezależnego przywódcy zastępując go marionetkowym rządem i przejęli ropę. Yippee ki-yay, motherfuckers!

Za każdym razem, gdy jakiś mundurowy bandyta w dalekim kraju wejdzie na minę, dostanie strzała w plecy zza krzaka lub sam sobie odstrzeli głowę przy czyszczeniu karabinu – cieszmy się, gdyż świat stał się trochę lepszy. Czy ten żołnierz pytał po co jedzie do dalekiego kraju? Czyich interesów będzie bronił i jakim kosztem? Ilu niewinnych ludzi będzie musiał zabić, żeby dostać swoje pieniądze?

Absolutnie nic nie usprawiedliwia dorosłego mężczyzny gdy z własnej woli ubiera mundur, bierze do ręki broń i oddaje się pod rozkazy ludzi, których prawdziwych celów najwyraźniej albo się nie domyśla, albo go nie obchodzą. To zwykli najemnicy, którzy jadą zabijać za pieniądze. Jeśli pewnego dnia wszyscy spotkają się w jednym miejscu i wszyscy nawzajem wystrzelają – wiele słabiej rozwiniętych narodów na świecie odetchnie z ulgą.

~ - autor: Kub w dniu styczeń 21, 2009.

Odpowiedzi: 8 to “Gdy ginie żołnierz.”

  1. Kub>Teraz jednak można to robić bardziej profesjonalnie. W 1991-szym roku Kuwejt wynajął firmę PR-ową Hill & Knowlton by produkować na masową skalę kłamstwa o straszliwym reżimie Saddama Husseina i mordowaniu dzieci przez irackie wojska.

    Zapewne też Hill wespół z Knowltonem wspomagani przez emira Jabira wymyślili sobie iracką okupację, tylko po to żeby dorobić mogła zbrojeniówka, bo wojska irackie w Kuwejcie kręciły przecież tylko kolejny odcinek programu TV “Z wizytą u Was” a nie zajmowały się plądrowaniem kraju.

  2. Nawet jeśli plądrowały, to warzywniaki w Kuwait City, a nie Walmarty w Cincinnati.

  3. Mi jakoś też nie jest szkoda, kiedy ginie człowiek, który z pełną świadomością tego, że może zginąć i pełną chęcią do zabijania innych, pojechał na drugi koniec świata tylko za kasą. Na takich śmierciach, ani Polska nie staje się bardziej niebezpieczna, ani nie uszczupla się poziomu intelektualnego kraju.

    Nie mogę zrozumieć motywacji tych ludzi. Nie mogę zrozumieć tego z czego był dumny człowiek zrzucający bombę na Hiroszimę.

  4. Żal mi was

  5. Zmień dealera, bo wyraźnie ci szkodzi. Alternatywą jest kobieta, badź coś, z czym spróbujesz czegoś takiego jak seks. Może to skłoni cię do ekspansji życia poza pokojem.

  6. Wow, jestem spozniona, bo dzis dopiero trafilam na Twojego bloga, ale ponoc nigdy nie jest za pozno:) Bardzo ale to bardzo podzielam Twoje zdanie, ciagle grzebie w historii USA. W koncu to moja druga ojczyzna, ktora sobie sama swiadomie (nie tak bardzo) wybralam. To piekny kraj szkoda ze zamieszkuje go najbardziej zniewolony narod swiata. Nie, nie nie dostalam pomieszania zmyslow z upalow, wiem co pisze.

Dodaj komentarz