Dobre wiadomości.

Coś musi być dobrego w powietrzu, bo dziś natrafiłem na necie wyłącznie na pozytywne wiadomości.

Sejm przyjął ustawę o obligatoryjnym przekształceniu zakładów opieki zdrowotnej w spółki kapitałowe. Oczywiście prezydent będzie starał się wetować, bo uwielbia szkodzić swojemu krajowi, a Napieralski i J. Kaczyński weto podtrzymają, bo są śmiesznymi socjalistycznymi pajacami, ale fakt, że znalazła się w Polsce większość parlamentarna popierająca takie rozwiązania jest budujący.

Reporterzy bez Granic potępili zachowanie prezydenta wobec Olejnik. Zresztą cała ta historia z prezydentem krzyczącym “wykończę panią!” jest doskonała, kto by się spodziewał że Lech sam postanowi potwierdzić konieczność przebadania go, co wcześniej postulował Palikot. Fantastyczna sprawa, jeszcze dwa, trzy razy poddenerwować kurdupla i narobi takich głupot, że impeachment będzie formalnością. Trzymam kciuki.

Sąd odrzucił pozew szefa PiS przeciw Agorze. Co prawda pewno Kaczor nie beknie za niszczenie dokumentacji ABW po przegranych wyborach, ale przynajmniej zrobił z siebie idiotę przed sądem obrażając się na karykaturę w gazecie.

Władze Gdańska nie spełnią prośby metropolity gdańskiego abp. Sławoja Leszka Głódzia o przekazanie darmowej działki na terenach postoczniowych na budowę kościoła w hołdzie Janowi Pawłowi II. Up yours, asswipe! Co prawda nie mam wątpliwości, że katolicka mafia w końcu zawłaszczy jakiś kawałek nie swojej ziemi żeby postawić tam sto pięćdziesiąte ósme miejsce czci Karola Kremówkowego, ale przynajmniej mają choć trochę pod górkę.

Ludwik Dorn został usunięty z PiS-u. Niby żaden z tego pożytek, bo od razu wszyscy zapomnieli jakim  był żenującym marszałkiem sejmu i poklepują go po plecach, ale za to powód wyrzucenia jest rewelacyjny. Otóż Dorn wyleciał m.in. za ostatnie wywiady prasowe, w których “dezawuował kierownictwo partii i osobę samego prezesa”. Ein Polen, ein PIS, ein Fuhrer! Poza tym w tej chwili w PISie nie został już nikt, kto potrafiłby sklecić sensowne zdanie złożone.

To wszystko bardzo pocieszające. Do tego Dawkins z kolegami obklejają londyńskie autobusy hasłem “Boga nie ma” – i jak tu nie patrzeć z nadzieją w przyszłość?

~ przez Kub w dniu październik 21, 2008.

Jedna odpowiedź to “Dobre wiadomości.”

  1. faktycznie u ciebie sam dobre wiadomości (u mnie dzisiaj też) – w mediach z reguły same katastrofy i tragedie

Napisz odpowiedź