Uważam prezydenta za chama.
Tak powiedział niezawodny Palikot i ja się z nim całkowicie zgadzam.
Miętkie PO będzie się znowu kajać i przepraszać. Zastanawiam się, jak duże poparcie ma Palikot w PO. Ilu by za nim poszło, gdyby Donek go w końcu wyrzucił?
Żenujące próby PISu postawienia Palikota przed sądem za “zniewagę głowy państwa” są kompletnie absurdalne, bo każdy może uważać prezydenta za kogo i co chce – za durnia, za kosmitę, za cyklistę. Co innego byłoby powiedzieć: prezydent jest chamem. Albo: prezydent jest półgłówkiem. Tak oczywiście mówić nie wolno. Ani pisać. Ani publikować w internecie. Ani myśleć. W ogóle nie wolno myśleć o prezydencie. Lub może w ogóle nie wolno myśleć. Już nie wiem co wolno a czego nie wolno.
Za dużo myśli, nielegalnych myśli, co za ból, jak to wyłączyć?… Pomocy!








Kub>Co innego byłoby powiedzieć: prezydent jest chamem.
Dość osobliwe rozróżnienie:)) Robisz sobie jaja, a mnie to przypomina Leppera, który jeżdżąc po Piskorskim, Cimochu i Olech. twierdził, że “tylko zadaje pytania”.
Nikt by za Palikotem nie poszedł bo to happener, a nie polityk.
Ja nigdy nie robię sobie jaj :)
Wyrażanie opinii nie jest w Polsce karalne. Znieważenie głowy państwa jest.
Co ciekawe, wolno też mieć dowolne poglądy i przekonania, o czym, jak się wydaje, nie wie wielu polityków z prawej strony.
Wyrażenie opinii mającej charakter zniewagi jest (może być) karalne.