Uważam prezydenta za chama.

Tak powiedział niezawodny Palikot i ja się z nim całkowicie zgadzam.

Miętkie PO będzie się znowu kajać i przepraszać. Zastanawiam się, jak duże poparcie ma Palikot w PO. Ilu by za nim poszło, gdyby Donek go w końcu wyrzucił?

Żenujące próby PISu postawienia Palikota przed sądem za “zniewagę głowy państwa” są kompletnie absurdalne, bo każdy może uważać prezydenta za kogo i co chce – za durnia, za kosmitę, za cyklistę. Co innego byłoby powiedzieć: prezydent jest chamem. Albo: prezydent jest półgłówkiem. Tak oczywiście mówić nie wolno. Ani pisać. Ani publikować w internecie. Ani myśleć. W ogóle nie wolno myśleć o prezydencie. Lub może w ogóle nie wolno myśleć. Już nie wiem co wolno a czego nie wolno.

Za dużo myśli, nielegalnych myśli, co za ból, jak to wyłączyć?… Pomocy!

~ przez Kub w dniu lipiec 23, 2008.

Odpowiedzi: 3 to “Uważam prezydenta za chama.”

  1. Kub>Co innego byłoby powiedzieć: prezydent jest chamem.

    Dość osobliwe rozróżnienie:)) Robisz sobie jaja, a mnie to przypomina Leppera, który jeżdżąc po Piskorskim, Cimochu i Olech. twierdził, że “tylko zadaje pytania”.

    Nikt by za Palikotem nie poszedł bo to happener, a nie polityk.

  2. Ja nigdy nie robię sobie jaj :)
    Wyrażanie opinii nie jest w Polsce karalne. Znieważenie głowy państwa jest.
    Co ciekawe, wolno też mieć dowolne poglądy i przekonania, o czym, jak się wydaje, nie wie wielu polityków z prawej strony.

  3. Wyrażenie opinii mającej charakter zniewagi jest (może być) karalne.

Napisz odpowiedź