Co on pierdoli??? pt. 1

Naprawdę. Co???

Prasa jest w Polsce w ogromnej części niemiecka, to fatalne, ale nie mówmy, że to tylko wina innych. W Hiszpanii Springer próbował założyć gazetę, Hiszpania też jest biedniejsza od Niemiec, nie tak jak Polska, ale też biedniejsza. I co się stało? Ani nikt nie chciał w tej gazecie pracować, ani jej kupować – po paru tygodniach upadła. (Jarosław Kaczyński, A.D. 2008)

Pobiegłem szybko na dół do kiosku Ruchu i zajrzałem w małe okienko. “Zieg Heil!” – krzyknąłem z nadzieją w mrok ciasnego pomieszczenia. “Halo chciał pan kupić?” – zapytała mnie kioskarka. Rozczarowałem się trochę, ale spróbowałem znowu. “Ich chcieć kupić wszystki Deutsche gazeta!” – zażądałem. – “Schnella!”. Mimo to do mieszkania wróciłem z pustymi rękami.

W Polsce byle cudzoziemiec gdzieś idzie i znaczna część Polaków jest z tego powodu gotowa stanąć na baczność. (Jarosław Kaczyński, A.D. 2008)

Zajrzałem do szafki w przedpokoju i znalazłem pastę do butów. Wysmarowałem się cały na czarno, założyłem ulubioną przepaskę biodrową z bambusa i wyszedłem stawiać na baczność pieprzonych polaczków. Wszystkim mijanym ludziom krzyczałem prosto w twarz: “Baczność!”, a nawet: “Baczność, dupku!”. Skutek był mierny, ale wystraszyłem przynajmniej dwie staruszki. Na przystanku autobusowym natknąłem się jednak na Prawdziwych Polaków, takich w dresach i bez karków, którzy mieli bardzo niski poziom kosmopolityzmu w swoich ultra-polskich żyłach, i musiałem bardzo, bardzo szybko spieprzać, bo jakoś nie chcieli stać na baczność gdy mnie zobaczyli.

Jeśli Polak bywa źle traktowany w Anglii, a często bywa, to właśnie dlatego, że ma coś niedobrego w głowie, jakąś pozostałość pańszczyzny. (Jarosław Kaczyński, A.D. 2008)

Zadzwoniłem do kilku znajomych osiadłych na Wyspach, oczekując bulwersujących historii: “To straszne, byłem okropnie traktowany w moim MacDonaldzie, ale poszedłem do lekarza i znalazł coś niedobrego w mojej głowie. Jakieś resztki systemu feudalnego. “. Niestety, jeden znajomy był właśnie na Teneryfie i nie odbierał, drugi nic nie słyszał co do niego mówię bo świetnie się bawił gdzieś w Londynie, a trzeci umarł ze śmiechu, gdy usłyszał o co pytam. Pogrzeb pojutrze.

Naprawdę. Co on pierdoli???

~ - autor: Kub w dniu lipiec 7, 2008.

Odpowiedzi: 6 to “Co on pierdoli??? pt. 1”

  1. A naprawdę oczekiwałeś po Bracie Jarosławie sensownych wypowiedzi? Mnie już te teksty nie dziwią… To jest Jego typowy tok (nie)myślenia…

  2. Ja myślę, że jest coraz gorzej. Albo odzwyczaiłem się po prostu :)

  3. Lata lecą a Jarosław dalej w szczytowej formie…

  4. @Kub:
    Może się odzwyczaiłeś, bo rzadziej ostatnio go media pokazują…

  5. [...] Original post by Kub [...]

  6. [...] Original post by Kub [...]

Dodaj komentarz