Nieudany skok przez ogień Karola Wojtyły.

Mamy wreszcie niepodważalny dowód na to, że w sukienkach nie należy skakać przez ogień. Skakanie owe winno być przeprowadzane wyłącznie przez doświadczonych juhasów ubranych w gustowne, obcisłe spodnie, najlepiej uszyte z materiałów niepalnych. O tej smutnej zasadzie przekonał się podczas jednej z pielgrzymek Jan Paweł II, wielbiciel Beskidu Małego i w sercu prawdziwy góral, który widząc płonące przy szlaku na Leskowiec ognisko poczuł w sobie zew przygody i zupełnie nieprzygotowany – skoczył. Niestety, ulubiona biała sukienka Karola zaraz zajęła się ogniem i JP2 zapłonął niczym żywa pochodnia. Moment ten uwiecznił na zdjęciu przypadkowy turysta – widzimy charakterystyczną sylwetkę Karola, całą w ogniu, w połowie dystansu. Niestety, nie dysponujemy zdjęciami ze sprawnego i cudownego gaszenia.

(źródło: jakieś włoskie szmatławce)

~ przez Kub w dniu październik 15, 2007.

Odpowiedzi: 4 to “Nieudany skok przez ogień Karola Wojtyły.”

  1. Że zacytuję swój wpis z forum gazeta.pl:
    O! Ogień w kształcie wiedźmina! Ale fajna promocja!

  2. Czy Karol bawił sie w ninje? Ma taka charakterystyczna sylwetke, jakby stawal do walki ;-)

  3. Och, Karol…
    Nawet zza grobu – inspiruje.

  4. Litości!
    :)

Napisz odpowiedź