Pan Kazio – powrót antybohatera.

Nie, nie chodzi o Marcinkiewicza. Jadę na tydzień w góry i żeby na blogu nie wiało nudą wrzucam nań czytadło – dla relaksu, dla zabawy, ale i dla pomyślunku. Wierzyć się nie chce, że już 11 lat minęło od kiedy to napisałem.

To i inne nowelki związane z Kaziem – które pojawią się za jakiś czas – będą udostępniane tutaj.

A gdy wrócę to zajmę się pewno znowu tymi z bieżących spraw, które mi działają na nerwy.

~ - autor: Kub w dniu sierpień 2, 2007.

Jedna odpowiedź to “Pan Kazio – powrót antybohatera.”

  1. aha, i znalazłem twoją gąbeczkę ze słuchawek. w sumie zaraz na następny dzień. wpadła w taką małą kieszonkę na zewnątrz fotela. mam ją! (jakby co).

Dodaj komentarz