Tusk kontra WHO.

•listopad 8, 2009 • Dodaj komentarz

Od jakiegoś roku nie śledzę już za bardzo polskiej polityki – nie wydaje mi się, żeby działo się tam cokolwiek istotnego. Kiedy jednak na alternatywnych zagranicznych serwisach natknąłem się na entuzjastyczne reakcje na jakąś wypowiedź “by Polish PM Tusk”, musiałem przyjrzeć się temu bliżej.

Wypowiedź, która wywołała radość alterglobalistów, to:

Świńska grypa jest dużo mniej groźna niż tradycyjna, a równocześnie mamy do czynienia z wielkim lobbingiem, wywieranym także na rządy, przez wytwarzanie histerycznej atmosfery, żeby zakupywać za dziesiątki milionów euro szczepionki. (…) Zimna krew i zdrowy rozsądek w tej sprawie są niezbędne. Nie jest wielką sztuką wydać dziesiątki milionów euro na szczepionkę, która ma nas zabezpieczyć przed mniej groźną chorobą, kiedy jej groźniejsza wersja może zbierać nadal swoje żniwo. Nie ma roku, może kilkuletniego sezonu, żeby nie pojawiała się jakaś ogólnoświatowa histeria na rzecz walki z jakąś nową formą z reguły grypy, a później pojawiają się nowe szczepionki i miliardy euro zaczynają się kręcić. Nie sądzę, żeby Polska była państwem, który musi w tego typu histerii uczestniczyć.

Głównym argumentem Tuska jest istotny szczegół: firmy farmaceutyczne produkujące szczepionki nie biorą na siebie odpowiedzialności za ich skuteczność, która spada na rządy państw. Rząd chce uniknąć sytuacji, w której każda pojawiająca się choroba będzie obciążała odpowiedzialnością administracje państwową, bo ta nigdzie na świecie nie jest wystarczająco sprawna, żeby zapobiec każdej chorobie.

WHO naturalnie krytykuje takie podejście. “Jesteśmy zaniepokojeni tym, co się dzieje, głównie faktem, że coraz więcej chorych przechodzi gorzej chorobę, i tym, że narasta liczba zgonów. Dotyczy to głównie osób poniżej 65. roku życia – mówił na konferencji prasowej Keiji Fukuda, specjalista ds. pandemii. – WHO nadal uważa, że nowe szczepionki są potrzebne i bezpieczne w walce z wirusem A/H1N1, i zaleca ich stosowanie”.

Dla przypomnienia – jeśli ktoś pamięta jeszcze podobną histerię związaną z ptasią grypą, to warto wiedzieć, że w zarządzie spółki mającej patent na szczepionkę, Gilead Science, zasiadał Donald Rumsfeld, do dziś posiadający tam spory pakiet akcji. Na sprzedaży licencji do Roche zbił miliony, a jako Defense Secretary w rządzie Busha wydał okrągły miliard dolarów z budżetu Pentagonu na zakup szczepionek. Akcje Gilead poszły w górę o 700% w ciągu kilku tygodni. Kto zarabia tym razem – jeszcze nie wiadomo.

W końcu oczywiście Tusk się ugnie naciskowi i zakupi te nieszczęsne szczepionki, ale naprawdę cieszy mnie jego zdroworozsądkowe podejście.

I nie pozwolisz żyć wiedźmie.

•październik 18, 2009 • 6 komentarzy

Misja ewangelizacyjna w Afryce przyniosła fantastyczne efekty. Afrykańskie kościoły chrześcijańskie oskarżają niektóre dzieci o czary, co często kończy się okaleczeniem lub śmiercią maluchów.

Ślepy 9-cio latek leżący na pokrwawionym szpitalnym łóżku. Jego pastor oskarżył go o czary, co skłoniło jego ojca do próby wlania kwasu w gardło chłopca. Podczas szamotaniny kwas oblał twarz dziecka, wypalając mu oczy i twarz. Zmarł po miesiącu.

Z 15-to letniej dziewczyny matka próbowała wygonić Złego zanurzając jej twarz w sodzie kaustycznej. Jej koleżance, którą także miejscowy pastor oskarżył o bycie wiedźmą, matka próbowała odciąć górną część czaszki.
więcej…

Przemówienie Ahmedinedżada a mass media.

•październik 16, 2009 • 7 komentarzy

Mahmud Ahmedinedżad, prezydent Iranu, przedstawiany jest zwykle w mainstreamowych mediach jako despotyczny tyran, który neguje Holokaust, buduje po cichu broń nuklearną i chce zaatakować Izrael. Dla kogoś, kto nie posiada telewizora i czerpie wiadomości o świecie z różnorodnych źródeł taka ocena jest niezasłużona, ale zrozumiała, jeśli zrozumiemy do kogo należą największe media. Widzieliśmy już podobną nagonkę przed agresją na Irak, historia lubi się powtarzać.

Zamiast jednak bezmyślnie powtarzać dostarczaną masom papkę, proponuję posłuchać co ma do powiedzienia sam Ahmedinedżad. Jego wizja świata różni się bardzo od tej wtłaczanej całemu światu przez CNN/Fox/NBC. Co prawda informacja o jego przemównieniu w ONZ 23go września pojawiła się w mediach, ale nie we wszystkich i nie zawsze była przedstawiona obiektywnie. A Ahmedinedżada czasem naprawdę warto posłuchać. Jak na przykład wygląda według niego sytuacja na świecie?
więcej…

JP2 Zombie Tour.

•lipiec 2, 2009 • 9 komentarzy

Jajcarze z włoskiej telewizji RAI wpadli na pomysł, żeby zakonserwowane fragmenty Karola Wojtyły “odwiedziły” Polskę, kiedy już staną się po procesie beatyfikacyjnym “relikwiami” – w odróżnieniu od tego czym są teraz, czyli kawałkami kości i mięcha. Pomysł jest przedni – powrót w czasy średniowiecza a jednocześnie nawiąznie do współczesnej kultury masowej i popularnych w każde lato horrorów. Sama próba wyobrażenia sobie, jak taka impreza mogłaby wygladać, powoduje niechęć do zjedzenia śniadania, ale być może chrześcijanie byliby zachwyceni mogąc oglądać różne fragmenciki JP2 umieszczone za szybką na wystawie – tu paluszek, tam uszko, patrzcie jaki miał fajny nosek! Zresztą takie dzikie pomysły katolików nie pojawiają się poraz pierwszy, o czymś podobnym pisełem już kiedyś tutaj.

Na przeszkodzie procesu beatyfikacyjnego stanął co prawda domniemany romans Karola z niejaką Wandą, a jak wiadomo miłość w Kościele Katolickim jest w 90% przypadków śmiertelnym grzechem, ale po wnikliwej analizie zdjęć Wandy watykańskie gremium purpuratów zadecydowało o niezwykle niskiej atrakcyjności Wandy i w konsekwencji ewentualny romans oceniono jako bardzo mało prawdopodobny. Gorzej z innym ciężkim zarzutem wobec Karola – podobno pocałował Koran, co niejako z automatu powinno zapewnić mu własny kociołek w chrześcijańskim piekle, bo nie masz grzechu nad wysławianie boga, który właściwie jest tym samym bogiem, ale popieranym przez konkurencyjną organizację religijną.

Na pewno jednak z przeszkodami uda się uporać, JP2 uzyska status Chrześcijańskiego Superbohatera i ludzie o małych rozumkach będą zachwyceni. Jeśli jednak dojdzie też przy okazji do objazdowego jarmarku z fragmentami zwłok Karola po Polsce, to poza paroma pozwami o bezczeszczenie zwłok przewiduję odejście kolejnych kilku tysięcy ludzi z tej straszno-śmiesznej organizacji,  jaką jest Kościół Katolicki. Pozytywy powinny przeważyć negatywy takiej imprezy, więc trzymam kciuki.

Ride on, dead daddy! Ride on!

Czego nauczył mnie film Transformers 2.

•czerwiec 29, 2009 • 1 komentarz

Nawet obejrzenie takiego gniota jak “Transformers 2″ może przynieść korzyści w postaci kilku obserwacji dotyczących Hollywood i Ameryki jako takiej. Warto pamiętać, że za wielkimi produkcjami stoją olbrzymie pieniądze, a kino to jeden z najważniejszych towarów eksportowych Stanów Zjednoczonych, a także propagandowa tuba decydująca często o wizerunku tego kraju na świecie.

Czego więc dowiedziałem się z “Transformers 2″?
więcej…

Jacko się rozpadł.

•czerwiec 26, 2009 • 2 komentarzy

Świat zamarł – przecież Jacko miał żyć wiecznie! Tymczasem popsuł się, śrubki się poluzowały, serduszko stanęło i nawet wezwany natychmiast na miejsce zespół najsprawniejszych ślusarzy i lalkarzy z całego świata nie był już w stanie pomóc. Taneczny Zespół Chłopięcy “Peter Pan” wykonał swój ostatni rozbierany układ przy łóżku konającego Michaela i pewna era skończyła się.

Matka Chrystusa, Niepokalana Dziewica i jednocześnie żona bardzo naiwnego Józefa, Madonna, wciąż zalewa się łzami. Jak można przeczytać tutaj, John Landis i Martin Scorsese, którzy reżyserowali teledyski Jacko, wspominają jak świetnie się z nim współpracowało, jego byłe kobiety są “bardzo smutne”, Quincy Jones uderza w ton religijny i nawet JC Chasez i Ne-Yo załapują się na festiwal rozdzierania szat po Królu Popu. Moje pytanie w związku z powyższym brzmi – kto to kurwa jest JC Chasez i Ne-Yo??
więcej…

Odwieczna walka fundamentalizmu z wolnością.

•marzec 30, 2009 • 10 komentarzy

Z pewnym zaskoczeniem dowiedziałem się, że trzęsące zwykle tyłkiem przed katolickim establishmentem partie polityczne – PO, PSL i SLD – odważyły się na forsowanie nowej ustawy medialnej, w której nie będzie już miejsca na katolicką cenzurę. Pod naciskiem SLD wykreślono wreszcie artykuł o wartościach chrześcijańskich i promowaniu rodziny, a zamiast tego dodano przepis mówiący o przeciwdziałaniu dyskryminacji ze względu m.in. na orientację seksualną. Tak przynajmniej pisze proPISowski Dziennik – bardzo symptomatyczny dobór przykładu na ową dyskryminację, ale hej, nie od dziś wiadomo, że im kto bardziej prawicowy tym większe ma kompleksy wobec swojej seksualności.

więcej…

Klęska Złotego Cielca w starciu z mechaniczną Bestią.

•marzec 15, 2009 • 1 komentarz

Coś z dalekiego Meksyku w sam raz na niedzielę.

MEXICO

Talibowie tym razem zabili Polaka.

•luty 11, 2009 • 5 komentarzy

Czy to już? Czy w końcu temat Polaka zabitego przez Talibów zniknął z czołówek gazet i czerwonego paska TVNu? Świetnie.

Cała ta rozdmuchana do granic absurdu sprawa bardzo zgrabnie uwidoczniła prosty mechanizm: jeśli media zrobią z czegoś wielkie halo, politycy jak posłuszne pieski natychmiast zaczną stawać na tylnich łapkach i łasić się do ogłupionego społeczeństwa – patrzcie, my robimy wszystko co w naszej mocy, my się strasznie przejmujemy, zwołujemy specjalne posiedzenia… Może by tak, zamiast tracić czas, zmieniać plany i robić szopki przed kamerami, premier zająłby się swoją robotą? Nie pamiętam, żebym wybierał go dla takich żenujących medialnych przedstawień. Konferencje, deklaracje, wianki na kiju. Co się stało? Ktoś wypowiedział Polsce wojnę? Autobus z pięćdziesięciorgiem dzieci wpadł w przepaść w drodze na pielgrzymkę? Nie, to tylko jednemu facetowi Talibowie ścięli głowę.

więcej…

Gdy ginie żołnierz.

•styczeń 21, 2009 • 8 komentarzy

Gdy ginie żołnierz, słońce świeci jaśniej i ptaszki głośniej śpiewają. Świat pozbył się właśnie kolejnego mordercy w mundurze.

Od 60 lat na świecie nie ma już “sprawiedliwych” wojen, prowadzonych w obronie czyjejś niepodległości czy też “w obronie demokracji”. To drugie zresztą jest niczym więcej niż oksymoronem. Wojny prowadzi się wyłącznie w imię interesów banków i firm produkujących uzbrojenie, promocji idei “wolnego rynku” otwierającej nowe rynki dla dużych korporacji, tudzież dla politycznych wpływów. Żołnierze dostają za swoją brudną robotę pieniądze, co czyni ich niczym więcej niż zwykłymi najemnikami na smyczy międzynarodowych karteli.

Napisałem, że od 60 lat – czy aby na pewno? Czy Prescott Bush, dziadek byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych, sponsorował dojście Hitlera do władzy tylko dlatego, że podobał mu się jego zawadiacki wąsik, czy też może liczył na duże zyski z kredytów? Czy celowe dopuszczenie przez ówczesne władze USA do ataku na Pearl Harbor, czego konsekwencją było wciągnięcie Stanów w wojnę, było podyktowane altruizmem, chęcią “pomocy” Aliantom? Zresztą zostawmy to. 72 miliony zabitych, w większości cywili, zostawmy II Wojnę Światową jako efemerydę dziejów, która już nigdy nie powinna się powtórzyć – o ile tylko ludzie są w stanie wyciągnąć jakiekolwiek wnioski z tej bolesnej lekcji.

więcej…